[OPINIA] Pisowscy prowokatorzy ze Stop Bzdurom

Wyznaję zasadę, że jeżeli ktoś wygląda jak pisowski prowokator, brzmi jak pisowski prowokator, zachowuje się jak pisowski prowokator i jest PiS-owi na rękę, prawdopodobnie jest pisowskim prowokatorem. Tę definicję doskonale spełniają moim zdaniem działania akcji Stop Bzdurom, więc używam tego określenia.

Akcję Stop Bzdurom kojarzyłem od trochę ponad roku, znałem ją jako kontrę do kampanii i projektu ustawy Fundacji Pro-Prawo do Życia, nazywanych przewrotnie Stop Pedofilii. Ponieważ ze strony Stop Bzdurom widziałem próbę rozprawienia się z kampanią dezinformacyjne Fundacji, doceniałem tę akcję. Wymienię powody, dla których sprzeciwiam się projektowi nazwanemu Stop Pedofilii:

  • myląca nazwa — projekt w żaden sposób nie dotyczy problemu pedofilii (co mówią nawet posłowie głosujący za tym projektem). Ta nazwa przede wszystkim ma na celu stygmatyzować przeciwników projektu jako obrońców pedofilii. To dość często spotykane zjawisko — sprzeciwiając się osobie określającej się jako antyfaszysta możesz zostać nazwany(-a) faszystą, podkreślając słowo antyprzemocowa w mówiąc o jakimś dokumencie możesz nazwać przeciwnika tego tekstu zwolennikiem przemocy, to jakby określić przeciwnika PiS-u jako przeciwnika prawa lub wroga sprawiedliwości. Takie praktyki uniemożliwiają sensowną dyskusję nad projektem. Wiem, że kilku posłów nie zagłosowało za odrzuceniem tego projektu, ponieważ czas, w którym głosowano nad tymi projektami nie pozwalał na wytłumaczenie, dlaczego osoba niepopierająca projektu Stop Pedofilii nie jest osobą uważającą że lekka pedofilia nie jest szkodliwa społecznie czy lepiej jak pedofil poklepie mi córkę po pupie, niż jak córka pójdzie na lekcję wychowania seksualnego. Nazwa odpowiadającą założeniom projektu to Stop permisywnej edukacji seksualnej.
  • treść projektu przedstawia moim zdaniem nieprecyzyjne określenia. Gdzie przebiega granica między propagowaniem lub pochwalaniem przez małoletniego obcowania płciowego, a informowaniem np. o tym, że osoby które przekroczyły wiek zgody mogą odczuwać przyjemność z obcowania płciowego? Czy nauczycielka od której w klasie I-III szkoły podstawowej usłyszeliśmy na luźniejszej lekcji że seks jest przyjemny w odpowiedzi na dość dziwne (patrząc na wiek) pytania uczniów zostałaby ukarana z mocy tego artykułu?
  • przepis ten niebezpośrednio przesuwa wiek zgody, posługując się terminem małoletniego, czyli osoby przed 18 rokiem życia, jako osoby która nie będzie mogła zdobywać wiedzy w zakresie edukacji seksualnej. Jeżeli taki jest cel, niech powstanie ustawa która mówi o tym wprost.

Te czynniki sprawiają, że nie jestem w stanie poprzeć tego projektu, nie jestem w stanie nawet zrozumieć, dlaczego znalazł on swoje poparcie wśród osób znających jego treść. W dużej mierze są one tożsame z tym, co możemy znaleźć na stronie internetowej Stop Bzdurom. To jednak wszystkie pozytywy.

Określającą się jako grupa LGBTQ+ Stop Bzdurom zdecydowała się na posłużenie innym argumentem — wandalizmem, chwaląc się zniszczeniem ciężarówki kampanii Stop Pedofilii. Tym samym, tworzy się wizerunek działaczy LGBT o których marzą pisowskie media. Agresja, wandalizm, zbiórka pieniędzy, wciskanie tęczowych symboli tam, gdzie nie jest to potrzebne, chłop twierdzący że jest babą (z perspektywy grupy docelowej tej narracji. Chłop przebrany za babę byłby gorszy na tym miejscu, ponieważ wzbudziłby sympatię wśród fanów humoru na poziomie Studia YaYo, a cały plan kompromitowania środowisk LGBT poszedłby w PiS-du)… Nowy prezes Telewizji Polskiej będzie miał okazję do wykazania się.

Czy w sytuacji, gdy historycznie wysokim poparciem reelekcję otrzymuje prezydent, który w trakcie kampanii w zaplanowany sposób oscyluje na (bezpiecznej) granicy dehumanizacji, a poseł P. Czarnek, będący członkiem sztabu PAD wprost mówi, że osoby LGBT nie są równe osobom normalnym powinno istnieć miejsce na takie akcje ze strony osób przedstawiających się jako LGBTQ+? Czy nie jest to kontrproduktywne i nie wygląda to jak wyciągnięte wprost z prawicowych memów typu Gdy zobaczysz, że spada w Polsce wskaźnik homofobii, więc musisz szybko coś z tym zrobić? Może warto też na przykład oddzielić walkę przeciwko projektom takim jak tzw. Stop Pedofilii a aktywnością LGBT? A może po prostu są to osoby które z jakichś powodów działają na szkodę środowiska/ruchu LGBT, które będą teraz pod publikę bohatersko zwalczane przez rząd PiS-u, aby zyskać utraconą wiarygodność wśród konserwatywnego elektoratu (oj, zabolało to, że prawie połowa wyborców Krzysztofa Bosaka w II turze przeniosła poparcie na Trzaskowskiego), wzmacniając przy tym nastroje anty-LGBT, co jest rządowi po prostu na rękę? Może po prostu warto odcinać się od promujących wandalizm grup pisowskich prowokatorów…

(używając dla uproszczenia skrótu LGBT, mam na myśli wszystkie jego pochodne, jak LGBTQQIP2SAA itd.)

(fot. stopbzdurom.pl, CC BY-NC-SA)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *